Do Łowicza po półfinał

Po świętowaniu związanemu z wygraną na własnym parkiecie (89:79) oraz celebrowaniu Wielkanocy koszykarze Śląska Wrocław wracają do walki o półfinał tegorocznych rozgrywek. W sobotę, 22 kwietnia po raz drugi zmierzą się z zespołem Syntex Księżak Łowicz. Tym razem rywalizować będą na łowickim terenie. Początek spotkania o godzinie 14.00.

 Wypadające w miniony weekend święta Wielkiej Nocy pozwoliły wrocławianom na chwilę oddechu i relaksu w rodzinnym gronie po wymagającym tygodniu; przypomnijmy Trójkolorowi  w środę w meczu ostatniej szansy pokonali AZS Politechnikę Opolską (89:69), a dwa dni później w Kosynierce walczyli już w pierwszym meczu ćwierćfinałowym z łowickim Księżakiem.

Przed wyjazdem na świąteczną przerwę wrocławianie rozegrali jeszcze sparingowe spotkanie z pierwszoligowym zespołem z Kłodzka. Wrocławianie pokonali podopiecznych trenera Radosława Hyżego 107:92, imponując przy tym skutecznością rzutów z dystansu. W sumie aż 17 razy trafili za 3 punkty. Oby okazał się to dobry prognostyk przed wyjazdową konfrontacją w Łowiczu. Tym bardziej, że im wrocławianie są bliżej celu, tym przeszkody w postaci kolejnych drużyn, stają się coraz bardziej wymagające.

 - Ostatnie spotkanie mimo tego, że wygrane nie należało do łatwych. Księżak to drużyna dużo silniejsza i groźniejsza niż rywale z poprzednich rund. Grają koszykówkę bardzo fizyczną,wręcz na granicy faulu, a z takimi drużynami nigdy nie gra się łatwo - zaznacza rzucający Śląska, Dominik Wilczek.

 Sobotni rywal Trójkolorowych również nie zamierza składać broni. Po porażce we Wrocławiu, łowiczanie postarają się pokrzyżować szyki przyjezdnym i sprawić, że na drugiej ćwierćfinałowej potyczce ta walka się nie skończy. Gra przed własną publicznością będzie stanowiła dla Księżaka dodatkową motywację. W tym sezonie łowiccy koszykarze przegrali u siebie zaledwie dwa mecze- z KK Warszawa (71:67) oraz KU AZS UJK Kielce (68:65). Wśród podopiecznych Roberta Kucharka najskuteczniejszym zawodnikiem jest Bartosz Włuczyński. Rozgrywający łowickiego zespołu w tym sezonie zdobywa średnio 15.9 punktu na mecz. W pierwszym starciu ze Śląskiem, rzucił 12 oczek. Dużo lepiej na parkiecie Kosynierki radzili sobie Huber Makuch i Maciej Cukierda. Pierwszemu zabrakło zaledwie jednej zbiórki i jednej asysty do zapisania przy swoim nazwisku triple-double. Drugi z kolei zakończył spotkanie z 18 punktami na koncie (7/11 z gry).

 Koszykarze Śląska po doświadczeniach w hali opolskiego AZS-u, zdają sobie sprawę, że mecz na obcym terenie będzie sporym wysiłkiem, a Księżak u siebie będzie o wiele groźniejszym przeciwnikiem niż pokazał to w Kosynierce. Jednak trudny bój z Opolem dał wrocławianom coś więcej niż świadomość trudu i wysiłku podczas wyjazdowych starć. Wyzwolił również w podopiecznych Dominika Tomczyka i Jacka Krzykały o wiele więcej motywacji i siły do walki, a także pokazał, że ten młody zespół posiada charakter zwycięzców. Dowodem tego była bardzo dobra gra w ataku jak i defensywie Śląska podczas pierwszego spotkania z łowiczanami. Obrazują to statystyki wrocławian. Aleksander Dziewa podczas meczu otwierającego ćwierćfinałową walkę rzucił 24 punkty, a dodatkowo zanotował 7 zbiórek, 4 bloki i 3 przechwyty. Równie dobrze przed wrocławską publicznością zaprezentował się kolejny koszykarz z pierwszej piątki - Maciej Krakowczyk. Niski skrzydłowy Trójkolorowych po spotkaniu mógł pochwalić się linijką 12 punktów, 9 zbiórek, 7 asyst. Widoczny szczególnie w pierwszej kwarcie gry był Dominik Wilczek, który trafił trzy trójki.

 - Jeśli chodzi o grę w ataku to dobrze weszliśmy w pierwszy mecz, wpadło kilka trójek. Ofensywa to jednak nie wszystko, tak naprawdę  ważniejsza jest obrona. Podczas spotkania bez problemu  zdobywamy po 80-90 pkt, więc to obrona jest elementem, gdzie popełniamy więcej błędów i to na niej musimy się skupić w tym tygodniu. Wystarczy, że dokonamy kilku zmian i poprawek. Jestem dobrej myśli przed nadchodzącym spotkaniem- komentuje Dominik Wilczek.

Spotkaniem z zespołem Syntex Księżak Łowicz powracamy do ćwierćfinałowej walki i, co za tym idzie, po przerwie włączamy na nowo koszykarskie emocje. Miejmy nadzieję, że Trójkolorowi znów dadzą sobie powód do świętowania i pewnie postawią kolejny krok na drodze do upragnionego celu jakim jest awans do I ligi. Hej Śląsk!

 
Syntex Księżak Łowicz- WKS Śląsk Wrocław, sobota 22 kwietnia, godz. 14.00, H0ala OSiR, Łowicz ul. Topolowa 2.




Aleksandra Jankowska

Tabela

{"type":"short","name":"getLeagueTable","teamid":1819,"seasonid":19,"leagueid":4,"groupid":378}

Wideo